Ognisty ruch FIRE – jak i dlaczego?

Omówimy ognisty ruch FIRE, który przez ostatnie lata zdobywa coraz większą popularność.

Wiele osób, które już dbają o swoje finanse i zajmują się inwestowaniem prawdopodobnie słyszały o tym lifestylowym ruchu.

Ale zanim o nim bardziej szczegółowo,  na wstępie zastanów się i zadaj sobie pytanie, co jest lepsze: pracować do 65 roku życia i pobierać czasami nawet głodową emeryturę z ZUS czy przejść na emeryturę wcześniej i poświęcić się temu co kochasz, co sprawia Ci największą frajdę?

Jeśli wolisz opcję drugą czyli wziąć sprawy w swoje ręce i samemu zdecydować kiedy przejść na emeryturę, to ruch FIRE może być dla Ciebie. Bo tego, że np. przejdziesz na emeryturę w wieku obecnie ustawowym czyli 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn nie możesz być pewny. Prędzej tego, że zanim się na to zdecydujesz wiek emerytalny w Polsce zostanie już podniesiony.

FIRE to angielski akronim, który oznacza (Financial Independence, Retire Early) , jest to ruch, który zakłada osiągnięcie niezależności finansowej i możliwości przejścia na emeryturę wcześniej niż standardowe 60-65 lat.  FIRE zakłada prowadzenie oszczędnego stylu życia, inwestowania nadwyżek, a w konsekwencji zapewnienia, że zbudowany kapitał pokryje wszystkie zakładane przez nas wydatki bez konieczności pracowania w przyszłości.

Ruch ten zainspirowany został z książki Your Money of Your life, która napisali Vicki Robin i Joe Dominguez. W polskim tłumaczeniu Pieniądze albo życie. Tytuł chwytliwy i mam nadzieję, że na koniec uda się zrozumieć dlaczego tkwi w nim dużo prawdy. Twórca książki, Joe Dominguez był analitykiem finansowym z Wall street, który w wieku 31 lat przeszedł na emeryturę. W książce zaproponowany został 9 stopniowy program, który miał skupiać się nie na zarabianiu pieniędzy, a na znalezieniu najważnieszych wartości. Jeśli nie czytałeś tej pozycji, to bardzo Ci ją polecam. Odczarowuje trochę myślenie o pieniądzach.

W dalszej części omówimy wszystkie 9 etapów.

Osoby zaangażowane w ruch FIRE chcą osiągnąć niezależność finansową poprzez radykalnie wysoką stopę oszczędności w latach kiedy pracują i akumulują kapitał. Każdy tą stopę ustala samodzielnie, ale najczęściej 50% i więcej zarobionych pieniędzy ma zostać zaoszczędzonych i zainwestowanych w przyszłą finansową niezależność.

Jak możesz się domyślić, w początkowej fazie filozofii FIRE oszczędzanie jest dużo ważniejsze od inwestowania. Tutaj przede wszystkim powinieneś zacząć porównywać swoje przychody z wydatkami, dążyć do jak największych przychodów oraz do optymalizacji kosztów. W oszczędzaniu może pomóc skrupulatnie prowadzony budżet domowy i kontrola wydatków – nie wydawaniu na głupoty. Zgromadzone pieniądze powinno się zainwestować, by mogły zwiększać swoją wartość w czasie. W zwiększaniu wartości pomaga magia procentu składanego. Jak mówił Warren Buffet, największy inwestor w historii i człowiek, którego działania śledzę, procent składany jest najlepszym przyjacielem inwestora. Im wcześniej zaczniesz, tym łatwiej będzie Ci z tej magii skorzystać.

W praktyce mamy różne sposoby dojścia do FIRE. Ruch FIRE wyodrębnił 4 typy tego, jak gromadzi się kapitał i buduje niezależność finansową

  • Fat FIRE – Pierwszy i najbardziej hardcorowy. Zgromadzony kapitał pozwala kontynuować dotychczasowy styl życia bez jakiejkolwiek pracy albo nawet cieszyć się lepszym standardem życia niż w momencie wykonywania pracy. Innymi słowy, jest to forma FIRE „na bogato”, kiedy możemy żyć na poziomie wyższym od przeciętnego obywatela w danym kraju.
  • Lean FIRE – Zakłada zgromadzenie środków, które wystarczą jedynie do minimalnej egzystencji. Ilość środków rocznie ma pokryć tylko najbardziej podstawowe wydatki i zapewnić przetrwanie bez jakikolwiek luksusów. Czyli tutaj nie zakładamy że będziemy latać na wczasy co 2 miesiące, o ile w ogóle.
  • „Normalny” FIRE – FIRE gdzieś miedzy Fat FIRE i Lean FIRE, czyli możliwość pokrywania wydatków na takim poziomie jaki obecnie wynika z pracy. Osoba na takiej emeryturze nie musi godzić się na radykalne zmniejszenie wydatków aby nie pracować, ale jednocześnie nie może pozwolić sobie żyć rozrzutniej niż dotychczas.
  • Barista FIRE – jest to forma dla osób, które nie mają wystarczającego kapitału, aby zrealizować jakąkolwiek z powyższych opcji. Takie osoby decydują się na odejście z pracy i jedynie dorabianie sobie okazjonalnie. Stąd też nazwa tego typu podejścia, gdzie osoba dorabia do swojego FIRE jako np. barista w kawiarni. Jest to najmniej restrykcyjna z opcji i wymagająca mniej kapitału, gdyż część wydatków pokrywanych jest z bieżącego wynagrodzenia. Ma to być pewna alternatywa pracy dla etacie.. 

Ok, to wiemy co to fire ale ile kasy w praktyce na to potrzebujemy?

Jak możesz określić ile pieniędzy Ci potrzeba i kiedy zrealizujesz FIRE zgodnie z przyjętym modelem?

Określ ile wydajesz rocznie i wykonaj założenie, że będziesz pobierać 4% z kapitału w pierwszym roku oraz 4% plus inflacja w kolejnych latach przez np. 30 lat.

Zasada ta opiera się na starym badaniu/symulacji, wg której możliwe jest pobieranie 4% z kapitału w pierwszym roku oraz 4% + inflacja w kolejnych latach przez kolejnych 30 lat.

Znając kwotę rocznych wydatków wymagany kapitał do przejścia na FIRE obliczymy mnożąc wydatki roczne razy 25. Czyli jeśli twoje wydatki wynoszą 72000 rocznie (6000 zł miesięcznie) to kapitał potrzebny do osiągnięcia FIRE wynosi 1,8 mln zł. Mówimy tutaj o kwocie tu i teraz (finansowo: wartość bieżąca kapitału). Miliony złotych są rzędem wielkości o jakich trzeba myśleć rozważając FIRE.

O czym należy pamiętać przygotowując się do budowania FIRE?

Ideologia FIRE ma pewne niedoskonałości jak np. to, że należy pamiętać o inflacji, i o tym aby pieniądze z FIRE były ulokowane w taki sposób aby stopa zwrotu tą inflację przewyższała.

Nie mniej jednak osoby, które z założeń FIRE korzystają  na pewno posiadają większość świadomość zarządzania finansami, oraz mają przeświadczenie, że niezależność finansowa jest możliwa. Założenia FIRE pomagają poprawić twoją wartość Netto, ponieważ oszczędzanie dużej części swoich zarobków przekładają się na możliwości inwestycyjne. To z kolei pomaga w nie popadanie w konsumpcjonizm i podejście „stać mnie na lepsze to mam lepsze: lepsze ubrania, lepszy samochód itp.).

Jak we wszystkim warto zachować umiar. Można odmawiać sobie wszystkiego, liczyć każdy grosz. Moje podejście do FIRE jest następujące: dążę do zwiększania dochodów, ograniczam te wydatki, które są związane np. z markowymi ubraniami, luksusowym autem czyli typowym konsumpcjonizmem ale nie żałuję, żeby wydać pieniądze na czas z bliskimi czy moje pasje jak np. podróże. Ograniczam to co nie dodaje wartości do mojego FIRE. Ty musisz zdefiniować jak powinno wyglądać.

Joe Domingez zmarł na raka w wieku 58 lat.

Powróćmy do książki, która zainspirowała do rozpoczęcia ruchu FIRE. Książka przedstawia 9 kroków:

Krok pierwszy czyli No shame, no blame

W pierwszym kroku autorzy książki proszą o policzenie ile kasy do tej pory zarobiłeś w swoim życiu? Potem określ ile wynosi twoja wartość netto, czyli ile wynosi twój majątek po odjęciu kredytów i zobowiązań od tego czym dysponujesz? A potem? A potem najgorszą część: porównaj swoje zarobki łączne, które miałbyś do tej pory ze swoją wartością netto. Jeśli dobrze zainwestowałeś twoja wartość netto może być wyższa niż Twoje zarobki w ciągu całego życia. Jeśli masz długi, Twoja wartość netto może być niższa niż Twoje zarobki w ciągu całego życia.

Nie żebyś się teraz linczował, że mógłbyś być już milionerem, chodzi o to żeby zrozumieć gdzie jesteś dzisiaj. To pomoże Ci nakreślić kolejne kroki i zdecydować co zrobić żeby twoja wartość netto przewyższała zarobki. Ten krok ma uzmysłowić Ci w jakim kierunku podążać i co zmienić żeby za np. rok ta sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Ok, to teraz przejdźmy do kroku drugiego. 

Oblicz swoją rzeczywistej stawki godzinowej. Rzeczwywistą to znaczące słowo. W tym celu w pierwszym kroku musisz podzielić swoją miesięczną wypłatę przez liczbę przepracowanych godzin. Przyjmijmy, że Twój miesięczny dochód netto wynosi 5000 zł, pracujesz 8 godzin dziennie. Przy założeniu 21 dni roboczych w miesiącu, Twoja stawka godzinowa netto wyniesie około 29.76 zł za godzinę (5000 zł / 168 godzin).

Ok ale czy to rzeczywista stawka godzinowa? No nie, w kolejnym kroku należy odliczyć od swoich dochodów netto wszystkie wydatki związane z pracą. Mogą to być na przykład niezbędne koszty transportu (samochód, paliwo, naprawy, ubezpieczenie itp.), droższych ubrań czy środków niezbędnych do radzenia sobie z zawodowym stresem (np. częstszych wyjazdów, wizyt u specjalistów).

Po skorygowaniu wcześniejszej kwoty może okazać się, że Twoja rzeczywista stawka godzinowa netto wynosi nie 30, a mniej niż 15 zł za godzinę. I co? Może okazać się, że koszty są tak wysokie, że rzeczywista stawka godzinowa jest znacznie niższa.

Krok 3

Wspominałam wcześniej, że książka zmienia myślenie o tym, jak patrzysz na pieniądze. Joe, autor książki twierdzi: pieniądze czy życie. Uważa pieniądze za formę energii życiowej. Pieniądze to nie dolary, euro, złotówki, to życiowa energia. Zapamiętaj! Nie ma ważniejszej waluty niż energia życiowa, to jest także coś czego nigdy nie odzyskasz. Jako że wymieniasz swoje godziny za pieniądze każdego dnia, możesz łatwo policzyć ile energii życiowej Cię coś kosztuje. Jeżeli coś kupujesz, to wymieniasz część energii życiowej (część swojego życia) na zakupiony przedmiot lub usługę. Zadaj sobie pytanie: ile życia chcesz poświęcić żeby wymienić go na nowego iPhona lub zajebiste sportowe auto? 50 godzin pracy czyli życia? 100? 200? Jeśli spojrzysz na to w ten sposób, bardzo prawdopodobne, że spojrzysz na wydatki w inny sposób.

I to jest właśnie krok czwarty który czyli dokładne śledzenie swoich dochodów i wydatków. Do tego możesz wykorzystać różne apki, zapisywać wydatki. Ja preferuję apki, i nie spędzanie nad tym zbyt dużo czasu.

Ok, krok czwarty, odpowiedzenie sobie na 3 pytania 1. Czy to ile wydałeś dalo Ci satysfakcję i jest proporcjonalne do wydanej energii życiowej? 2: Czy ten wydatek energii życiowej jest zgodny z moimi wartościami i celem? 3: Jak mogłoby się to zmienić, gdybym nie musiał pracować za pieniądze? Po co o to pytać? To może pomóc Ci zrozumieć, ze może za dużo energii życiowej wydajesz na to, żeby zaimponować innym za pomocą luksusowych wydatków lub wydatków impulsywnych lub że za mało wydajesz na rzeczy które mogą utrzymać Cię w dobrej formie. Te pytania pomogą Ci poznać odpowiedź na marnowanie swojego nierefundowalnego zasobu jakim jest twoje życie.

Piąty krok dotyczy wizualizacji. Jak wizualizujesz to lepiej kontrolujesz i rozumiesz w jakim kierunku to zmierza. Ci którzy pracują albo pracowali w korpo na pewno wiedzą czym są KPI, targety i wykresy.

Krok 5: Zrób wykres swoich pieniędzy. Utwórz wizualny wykres całkowitych miesięcznych dochodów i wydatków. To trochę początek drogi do tego żeby zmienić nawyki wydawania. Zaznaczaj na wykresie swoje miesięczne zarobki i wydatki i sprawdzaj jak zmienia się wykres z miesiąca na miesiąc. Dochodzisz do celu gdy realizujesz swoją strategię krok po kroku. Tak samo jest z niezależnością finansową, żeby ją uzyskać musisz wykonać pierwszy krok, nawet mały krok przybliża Cię do celu.

Zazwyczaj gdy zaczynamy monitorować swoje wydatki i przychody jesteśmy w stanie lepiej kontrolować na co wydajemy pieniądze. To do jakiej formy ma prowadzić wykres to to, żeby odległość między zarobkami, a wydatkami była coraz większa co w praktyce oznacza, że oszczędzasz więcej. I tu przechodzimy do kroku szóstego czyli wydawaj mniej. W praktyce monitorowanie wydatków i szukanie optymalizacji na zmniejszenie wydatków pozwala Ci na generowanie większych szczędności, które później będą mogły zostać wykorzystane w inwestowaniu.

Ale zanim o inwestowaniu to omówmy krok siódmy czyli  zdefiniuj na nowo pracę. Praca na stanowić nie tylko dochód ale także aspekt radości i spełnienia. Zastanów się tutaj jak zmaksymalizować dochód.

Ok jesteśmy po siedmiu krokach. Kroki od 1 do 7 mają pomóc Ci w minimalizowaniu wydatków, maksymalizacji dochodów spłaceniu długów i wzrostu oszczędności. Te 7 kroków miało pomóc Ci w dokonaniu transformacji twoich relacji z pieniędzmi. Kolejne dwa kroki pozwolą Ci na transformację przyszłości.

Kolejny krok jest bardzo istotny i mówi i znalezieniu swojego punktu przecięcia. Czym taki punkt jest? Mamy tutaj na myśli punkt, w  którym dochód z twojego kapitału wystarcza na pokrycie twoich wydatków. To wtedy osiągamy niezależność finansową.

Fajnym podsumowaniem punktu przecięcia byłby cytat z książki: Wystarczająco dużo to uczucie gdy nie jesteś już głodny, czujesz się syty, ale jednocześnie nie czujesz dyskomfortu związanego z przejedzeniem.

Ta krzywa spełnienia jeśli mielibyśmy przełożyć ją na prosty język mówi tak: jeżeli uwielbiasz pizzę i jesteś naprawdę głodny. To pierwszy kawałek pizzy przyniesie Ci sporo korzyści, zaspokoisz głód oraz dostarczysz doznania smakowe.  Tak samo kolejny kawałek. Przy trzecim korzyści mogą już zacząć maleć, zaczynasz być syty. Czwarty  już Ci tak nie smakuje, przy okazji czujesz się w pełni najedzony. Piąty zaczyna przynosić pewien dyskomfort. Przy szóstym zaczyna boleć Cię brzuch, jesteś przejedzony. Prawdopodobnie po zjedzeniu siódmego rozchorowałbyś się. 

Vicki Robin określa ten stan „wystarczająco dużo” i pokazuje, że wydawanie pieniędzy przynosi malejące spełnienie.

  • Jeżeli nie wydajesz nic, i zaczniesz od podstawowych wydatków, to pozwolą Ci one zaspokoić Twoje podstawowe potrzeby związane z normalnym funkcjonowaniem.
  • Kolejne wydatki pozwolą na dodanie pewnych udogodnień, które realizować będą Twoje cele i wartości. 
  • Więcej wydatków pozwala cieszyć się luksusami
  • Jeszcze więcej wydatków przynosi… więcej luksusów

Na każdym etapie osiągasz mniejsze spełnienie, niż na poprzednim etapie. W pewnym momencie będziesz faktycznie mniej spełniony przy większych wydatkach. „Wystarczająco dużo” to szczyt krzywej.

Ostatni krok, krok 9 jest określeniem w jaki sposób dochód z inwestycji może pomóc nam zarobić. Autorzy podkreślają kilka sposobów:

– odsetki z dywidendy

– zyski kapitałowe

– czynsze

Jest tego trochę, o czym też będziemy dokładniej mówić w innych odcinkach.

Jak sam widzisz ruch FIRE to nic innego jak zbudowanie zdrowych relacji z pieniędzmi i zastosowanie zdrowego rozsądku do powszechnie panującego konsumpcjonizmu.

Vicki Robin mówiła jeśli żyjesz, aby mieć wszystko, to, co masz, nigdy nie wystarczy. I tak jest w życiu. Musisz zbudować sobie strategię, mieć zdrowe relacje z finansami. Dlatego określ priorytety, buduj swoją niezależność finansową w taki sposób, że gdy ktoś zada Ci pytanie co bierzesz pieniądze czy życie będziesz spokojnie mógł odpowiedzieć:

Biorę obie: i pieniądze i życie.


Komentarze

Dodaj komentarz